Na powrót Uniwersytet!

Dnia 11 kwietnia 2005 roku, jako kandydat na na stanowisko Rektora powiedziałem: „Uczelnia nasza składa się z pięciu wydziałów, które są przygotowane do tego by być Uniwersytetem Medycznym w Warszawie. Nowa Ustawa o Szkolnictwie Wyższym, która wyznacza kryteria tworzenia Uniwersytetów – dla Uniwersytetu Medycznego stawia próg 6 jednostek posiadających prawo doktoryzowania. My spełniamy to kryterium już dzisiaj”.

Niecałe 3 lata później Prezydent Rzeczypospolitej podpisał dokument powołujący Warszawskie Uniwersytet Medyczny. Chwała JM Rektorowi Leszkowi Pączkowi, że doprowadził do tego, o czym obydwaj mówiliśmy przed trzema laty.

Co oznacza to dla naszej Alma Mater? To nie chodzi o zmianę nazwy. Uczelnia nasza 22 marca 2008 roku weszła w nową erę. Erę Uniwersytetu Medycznego. Można powiedzieć, że koło historii wraca na stare tory. W 1917 roku Wydział Lekarski z Oddziałem Farmaceutycznym stanowiły jeden z pięciu wydziałów nowopowstałego Uniwersytetu Warszawskiego. Dzisiaj I i II Wydział Lekarski, Wydział Farmaceutyczny, Wydział Nauki o Zdrowiu i Centrum Kształcenia Podyplomowego odzyskały naszą uniwersyteckość, utraconą wbrew środowisku akademickiemu w 1949 roku choć ale tak naprawdę nigdy nie zatraconej. Podkreślali to kolejni nasi Rektorzy, Dziekani, podkreślała to społeczność akademicka.

Jaką Uczelnią jesteśmy dzisiaj, czy jaką powinniśmy być w tej nowej, niektórzy powiedzą starej epoce?

Edukacja uniwersytecka musi obejmować nowe jakości nauczania. Nauczanie w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, które nadal będzie dotyczyło medycyny na wszystkich 11 kierunkach, zobowiązuje nas także do szerszego spojrzenia na humanizm medyczny. Musimy uczyć naszych studentów spoglądania na chorego człowieka przez jego potrzeby nie tylko medyczne, ale także psychiczne, osobowościowe, spoleczne. Uczelnia nasza, szczególnie teraz, musi skoncentrować się na edukacji lekarzy, lekarzy dentystów, magistrów farmacji, analityki, magistrów pielęgniarstwa, położnictwa czy zdrowia publicznego nie tylko poprzez nauczanie badań podstawowych, nawet, jeśli są związane z najwyższą technologią, ale nieustannie pogłębiać humanizację wszystkich tych zawodów. Absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powinien być pracownikiem ochrony zdrowia, zaufanym przyjacielem pacjenta, a nie jego wyników badań.

Uniwersytecki szpital, uniwersytecki ośrodek rehabilitacji, uniwersyteckie centra zdrowia publicznego etc. muszą posiadać stopień najwyższych umiejętności zawodowych i wyposażenia sprzętowego. Uniwersyteckie centra naukowe powinna cechować nowoczesna aparatura, doskonała kadra naukowa i mistrzowska organizacja pracy badawczej. Liderzy naukowi zawsze skupią wokół siebie najzdolniejszą młodzież studencką i młodych naukowców, a prowadzone przez nich badania będą osiągały powszechne uznanie.

Przedstawione przeze mnie cele Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego mają ogromną szansę spełnienia się tak, jak spełniła się wizja uniwersytecka wyrażona przed 3 laty, a tak naprawdę jeszcze wcześniej.

Ciekaw jestem czy ta wizja jest Państwu bliska?

Porozmawiajmy o niej. Serdecznie zapraszam do dyskusji na łamach mojej strony internetowej.

Dlaczego kandyduje?

Drodzy Państwo,

debata_06.jpgW dniu 14 marca 2008 roku na spotkaniu ze społecznością akademicką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przedstawiłem Państwu mój program, jako Kandydat na stanowisko Rektora w kadencji 2008–2012. Zawarłem w nim moje wieloletnie doświadczenie z pracy jako nauczyciela akademickiego, Senatora naszej Uczelni i Dziekana I Wydziału Lekarskiego.

debata_19.jpgPrzyszłe lata naszego Uniwersytetu wymagają zmian w bazie dydaktycznej, poprawy jakości nauczania i jeszcze lepszego wykorzystania wiedzy nauczycieli akademickich. Zadania naukowe wiążą się z koniecznością współdziałania jednostek w obrębie Uczelni, ale także prowadzenia wspólnych badań z instytucjami naukowymi naszego kraju i zagranicą. Rozpoczęte zadania inwestycyjne powinny być nie tylko zrealizowane, ale także należy wprowadzać nowe. Zapraszam do prześledzenia dalszych kart mojej strony internetowej, a w załączniku znajdą Państwo obszerny tekst mego wystąpienia. debata_03.jpgLiczę na wszelkie komentarze i uwagi Państwa wierząc, że zdołam na każde z nich udzielić odpowiedzi na łamach witryny.

Serdecznie pozdrawiam,

Marek Krawczyk

PS. Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować Panu Ireneuszowi Rudnickiemu za udostępnienie materiałów fotograficznych.
Fot.: Michał Teperek, Dział Fotomedyczny AM

Spotkanie z Radą II Wydziału Lekarskiego

mk120308.png12 marca 2008 roku, podczas potkania z Radą II Wydziału Lekarskiego powiedziałem między innymi:

- Macie Państwo swoją ogromną specyfikę. Prowadzicie zajęcia na kierunku lekarskim w języku polskim i angielskim. Przez chwilę zatrzymam się na tym drugim problemie. Nauczanie studentów w języku angielskim to trudna rzecz merytorycznie i administracyjnie. Zaczynaliście Państwo w 1993 r., dzisiaj liczba studentów anglojęzycznych niesie ze sobą nowe zadania. Moim zdaniem konieczne jest wsparcie dla Państwa poczynań na polu międzynarodowym ze strony władz prorektorskich. Dużą aktywność w tym zakresie przejawia Dziekan II Wydziału i te działania powinny być nadal kontynuowane przy większej pomocy najwyższych władz naszej Uczelni. Pan Dziekan Koszewski doskonale sobie z nimi radzi, ale to co mogę zasugerować, a co moim zdaniem niejako dorosło do rozwiązania, to stworzenie funkcji, powiedzmy pełnomocnika Rektora ds. studentów anglojęzycznych. Wiele zagadnień dotyczących tej grupy studentów ma charakter uczelniany i takie centralne stanowisko pomogłoby nie tylko koordynować niektóre problemy, ale nadać odpowiedni prestiż w spotkaniach z partnerami z innych państw.

Kontynuując podkreśliłem: - Władze Uczelni powinny zdecydowanie mieć ściślejsze kontakty z regionem. Warszawski Uniwersytet Medyczny jest największym pracodawcą w regionie, zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę szpitale kliniczne oraz tzw. bazę obcą.
Po prostu nie można nie zwracać uwagi na sprawy dotyczące szpitali na tzw. bazie obcej. Mają one często inne problemy niż szpitale kliniczne i wymagają one większej uwagi ze strony władz Uczelni.

Po moim wystąpieniu, wśród wielu pytań, jedno miało szczególne znaczenie – Jak przewidywałbym zabezpieczenie internetowe jednostek na bazie obcej, bowiem wg pytającego jest wyraźna dyskryminacja tzw. bazy obcej. - zapytał Pan prof. Polański.

Odpowiedźiałem: - Nie powinno być różnic między jednostkami z kampusów takich, jak Banacha czy Lindleya.